poniedziałek, 5 października 2015

Miesiąc dla włosów - wprowadzenie

Mały poślizg, ale post jest.No więc z przykrością zanim coś więcej napiszę, oświadczam, ze jestem krótsza o 3-4 cm włosów, więc akcja miesięcznego zapuszczania ogranicza się do powrotu długości. (25 cm)Jednak dalej trwa.

Specyfików na rynku dotyczących porostu włosów, pięknych włosów czy też nagłego zaprzestania wypadania ich jest multum.

Znane są też wszystkim metody naturalne, które wspomagają ww. procesy: wypij kubek drożdży i nagle Twoje włosy będą jak z reklamy.A najlepiej łyknij garść tabsów i obżeraj się czekoladką - najlepiej białą, bo najmniej zdrową ;)

Prawda jest jednak inna: nie ma jednej metody, która pomoże Ci w walce z małym przyrostem włosów, ich wypadaniem czy też ich słabą kondycją. Tak jak ze wszystkim, trzeba do problemu podejść kompleksowo. Choćby na przykładzie diety: nie ma jednego warzywa/owocu, które pokryłoby nasze całkowite zapotrzebowanie na witaminy i mikro, oraz makro elementy. Liczy się różnorodność.1. Dieta.

Nie da się ukryć, że jesteśmy tym co jemy. Jeśli na śniadanie wybieramy mocną kawę (przeciwko słabej nic nie mam - wszystko jest dla ludzi), która obudziłaby nawet zmarłego. Zagryzamy w pośpiechu bułką z białego pieczywa, to nie dość, że insulina nam skoczy (szybko przytyjemy), to jeszcze organizm szybko zacznie oszczędzać dostarczane mu witaminki i raz ciach włosy lecą.

Zatem trzymamy michę, i jemy z głową. Unikajmy cukrów prostych, silnych używek i wszelkich nadmiarów. Postawmy na różnorodność: jedzmy zarówno produkty pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego. Tłuszcz (ten zdrowy) jest naszym sprzymierzeńcem. 0-3 można uzupełnić siemieniem lnianym (nie kupujmy nigdy zmielonego - 0-3 ma tendencję do szybkiego "wyparowywania".2. Stres

Im więcej stresów - tym brzydsze włosy. Chyba, ze masz dobre geny. Ale jeśli tak jak u mnie w rodzinie: nie ma super pięknych włosów: zainwestuj w krople walerianowe, bądź zmień styl życia. A najlepiej nie przejmować się głupotkami: życie staje się dużo prostsze ;)3. Pielęgnacja.

 Gdy już zadbasz o dwa powyższe punkty możemy powalczyć o włosy. Długie, gęste, lśniące.

Owszem: nawet z mało zdrową dietą, wiecznymi stresami w życiu masz szansę na piękne włosy. Jednak warto pamiętać, że dbając o punkt 1 i 2, będą one w dużo lepszej kondycji.

Widzicie trio z początku artykułu: oto moja tajna broń ;)1. Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy

16 kwietnia zaczęłam drugą serię: powiem tyle: jak na pierwszą moją wcierkę jest bardzo dobra. Szkoda tylko, ze usztywnia włosy (a podczas wcierania burzę pukle loków, przez co mam mini szopę na głowie, ale pewnie zbyt mocno wcieram ją). No cóż, nie można mieć wszystkiego. Zrobię jeszcze z 3 kuracje, i pomyślę o innej. Jeśli chodzi o efekty po pierwszej kuracji: zagęściła mi włosy, przyrost na pewno był większy (o ile - niestety nie wiem - ale "bejbiki" były dość spore). Jeśli chodzi o opakowanie itd itp: tym się nigdy nie przejmowałam. Pewnie słyszeliście o jej masywności itd? Cóż, nie szata zdobi odżywkę.2. Artiste, Hair Care & Styling, Odżywka intensywnie regenerująca

Na porost ona nie jest, ale jest mega tania, mega wydajna i mega skuteczna.

Powiem tyle: skład! Wysoko kreatyna przez co włoski dostają drugie życie ! Jeśli nie mamy tak jak osobno kreatyny, warto dodawać ją do masek i potrzymać trochę dłużej niż 5 min (od pół godziny do tyle ile nam się zachce).3. Nafta kosmetyczna z witaminami A + E

Odżywia włosy, choć śmierdzi niemiłosiernie. Ciężko ją zmyć, można przedobrzyć (maks 30min można ją trzymać na włosach - i ani sekundy dłużej). Ogólnie jest upierdliwa, ale i tak ją kocham. Według niektórych działa na porost: i choć kładę ją na skalp i początek włosów (nigdy na końce, gdyż mam trochę już je zniszczone, a nafta podobnie jak niektóre szampony: na włosy zdrowe działa rewelacyjnie, włosy chore dobija jeszcze bardziej) jakoś szczególnego porostu nie zauważyłam. Moje kłaczki rosną ok 1,5 cm na miesiąc więc mieszczę się w jako takiej normie.

A jakie Ty masz swoje ukochane trio?

PS: w ramach miesiąca dla włosów piję dwa kubki pokrzywy i jem 30 gram siemienia lnianego co poranek ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz